piątek, 13 września 2013

Rozdział 7

Kiedy w końcu powróciłam z powrotem do świadomości modliłam się aby była już godzina druga i Harry'ego nie było przez cały dzień aż do jutra.
- Harry? - Zapiszczałam otwierając powoli oczy.
Czułam, że moje lewe ramię jest spłaszczone i szybko spojrzałem na nie.
Duży bandaż był owinięty wokół mojego przedramienia zatrzymując krew.
Czyżby Harry to zrobił?
- Kurwa, właśnie miałem wyjechać - usłyszałam jęk.
- Nadal mnie nie zostawił - mruknęłam odwracając wzrok na niego.
Stał przy oknie w miejscu, które miał zamiar chyba przeskoczyć.
- Dlaczego to zrobiłeś? - Spytałam podnosząc moje zawinięte ramię i wskazując na nie.

- Cóż, um ...krew za bardzo leciała... um jeśli wiesz co mam na myśli ... - Wymamrotał niezgrabnie.
Harry? Niezgrabnie?
Co?
- A ja byłem trochę zdenerwowany tym, żebyś mi tu umrze lub coś - dodał śmiejąc się lekko.
- Po co się denerwowałeś? Zabiłeś siedmiu innych ludzi przecież? - Podnisłam trochę głos.
- Spójrz kochanie ja chciałbym porozmawiać z tobą ale naprawdę muszę iść jest późno.
- Późno na co? - Zapytałam
Posłał mi mordercze spojrzenie.
- Która godzina? - Szybko zmieniłam temat 

14:15
Powiedział, że będzie tam o 14.
- Dokładnie Shay - warknął praktycznie czytając w moich myślach.
Gdy miał już drugi raz wyjść przez okno zatrzymałam go.
- Czekaj
Zamknął oczy z irytacją i odwrócił się z wyrazem na twarzy mówiącym "CO" ?
- Kiedy wrócisz? - Wyprostowałam się
Wybuchł dziwny uśmiech na jego twarzy.
- Nie wiem kochanie.
Po raz trzeci chciał wyjść ale nie udało mu się po raz kolejny.
- Gdzie są twoi rodzice? - Zapytałam
Dlaczego próbuję go zatrzymać aby się bardziej spóźnił?
- Mój tata jest w więzieniu - odpowiedział niedbale
- A twoja mama? - wypaliłam nagle
Zauważyłam, że jego spojrzenie poleciało na moje drzwi sypialni ale jego głowa nie ruszała się.

- Ona nie żyje
Nie powiedziałam nic.
- Jak ona um...
- Nie mów tego Shay - warknął przez zaciśnięte zęby.
Potem uciekł tak szybko jak to możliwe aby uniknąć tej rozmowy.
Coś jest więc nie tak z nim.
Byłam zadowolona, że mam czas dla siebie od teraz.
Byłam zbyt przestraszona aby usunąć bandaż z mojego ramienia. Ale muszę mieć prysznic. Prawdopodobnie byłoby to dobrym pomysłem.
Stanęłam na nogi.
Poczułam zawrót głowy przez kilka pierwszych sekund ale szybko przeszło kiedy otworzyłam drzwi i ruszyłam korytarzem w stronę łazienki.
Złapałam dwa ręczniki i położyłam je obok prysznica.
Po włączeniu wody i dostosowania jej do odpowiedniej temperatury rozpięłam sukienkę.
Może po prostu spalić tę sukienkę.
Zanim stanęłam na paluszkach pod prysznicem niechętnie zdjęłam opatrunek.
To bolało i wyglądało to makabryczne.
Cięcie było głębokie w zaschniętej krwi obejmujące prawie całe moje ramię.
 
 

Skuliłam się zanim szybko zmyłam krew z tego bandażu i powiesiłam go na jednym haczyku z ręcznikiem do wyschnięcia.
Nie było kurtyny tylko jasna szklana ściana otaczająca niewielki obszar. Stanęłam przed zamknięciem przejrzystych drzwi pozwalając ciepłej wodzie spadając w dół pleców..
Nalałam szamponu na moje włosy przed umieszczeniem butelki na półce. Następnie chwyciłam kostkę mydła i zaczęłam myć moje ciało.
Postanowiłam śpiewać pod prysznicem. Ta myśl zawsze mnie rozśmieszała bo dobrze po prostu nie umiem śpiewać.
Skończyłam z odżywką i wyszłam.

Wyjęłam więcej bandażu z szuflady i powoli zawinęłąm wokół mojego przedramienia...
Z owiniętym ręcznikiem wokół moich włosów i ciała podniosłam sukienkę i wszłam z powrotem do mojego pokoju.
Zatrzymał się w progu, dostrzegając ogromną plamę krwi na podłodze gdzie moja ręka krwawił strasznie zaledwie kilka godzin temu.
Starałam się nie myśleć już o tym gdy rzuciłam sukienkę do kosza przed dotarciem do różnych szuflad chwytając inną odzież.
Wybrałam różowy podkoszulek i szorty z amerykańską flagą.
Top był prawdopodobnie złym pomysłem ... zbyt ukazujący za dużo dla mnie i nie wystarczająco dla Harry'ego. Ale on nie przyjdzie do jutra prawda?
Tak naprawdę nie odpowiedział na moje pytanie więc nie wiem.
Kolejne minuty minęły mi na myciu zębów i czesaniu włosów.  Byłam głodna. Czuję się jakbym była na czczo.
W chwili gdy weszłam do kuchni mój wzrok wylądował na bloku pełnym noży.

Wiedziałam co robię. Podniosłam drewniany klocek i umieściłam go w jednej z szafek wraz z resztą noży.
Westchnęłam z ulgą. Nie sądzę bym kiedykolwiek taka bała się noży.
Zrobiłam sobie kanapkę ale po zjedzeniu nadal byłam głodna. Zjadłam jeszcze Stek i zupę ziemniaczaną i po tym byłam pełna.
Zegar w kuchni wyświetlał 15:05.
Czułam się prawie rześko nie mając Harry'ego na karku.

.
.
.
"Dlaczego nie możesz tego zrobić - mężczyzna krzyknął do słuchawki ale patrząc prosto na porośniętym tatuażami i kręconymi włosami kolesia, który nosił czerwoną perukę jako przebranie.
 
 

"Nigdy nie powiedziałem, że tego nie zrobię - próbował rozmawiać z człowiekiem ale jego cierpliwość została już bardzo wytrącona." Ona jest po prostu ... Nie wiem... ja skończyłem robotę szybko "
"Ona jest po prostu jaka ? "- Uniósł brwi
Gdyby powiedział coś na nią ja dosłownie miałem zamiar uderzyć pięścią prosto przez szybę i zacząć dusić.
"Ona jest ... Nie wiem, być może mógłbym bawić się z nią trochę?"
Mężczyzna sapnął "zgwałcić tak? To znaczy zgwałcić! Ty chory draniu"
"D..."
"Nie mogę po prostu uwierzyć... myślisz, że jest atrakcyjna dobra cholera. To jest dokładnie to o czym ja kurwa ostrzegałem Cię! - Ryknął " Idź do klubu czy coś Jezus "
Potem odłożył telefon z powrotem na miejsce wstał z krzesła i poszedł w kierunku strażników.
Chłopak też udał się w kierunku wyjścia.
On nie będzie się zabawić teraz bo jest godzina trzecia. Popchnął szklane drzwi i wyszedł na zewnątrz.
.
 

.
.
Smokey przyszła truchtem po schodach.
- Cześć skarbeczku - Powiedziała przechodząc przez kuchnię aby jej dać coś do jedzenia.
Złapałam małą miskę i nalałam mleka.
Ona pobiegła w stronę naczynia z niecierpliwością.
Była bardzo zadziorna, kiedy kiedy ktoś na nią patrzał podczas jedzenia więc wstałam z mojego miejsca i odeszłam.

Te ostatnie dwie godziny były dość wydajne i czuję ulgę, kiedy byłam czymś zajęta.
Co mam teraz zrobić?
Moje nogi prowadziły mnie do mojej sypialni. Sprzątałam.
Jak wyszłam z pokoju usłyszałam, że Harry woła mnie.
Co?
Myślałam, że nie przyjdzie do jutra?
Słowo kluczowe: "myśl" 

- Dokąd idziesz?
Odwróciłam się zaskoczona.
Jego brwi były zmarszczone i patrzył prosto na mnie.
Miał niebieską czapeczkę na głowę ukrywając jego loki.
Wyglądał słodko.
- Oh um właśnie miałam ... sprawdzić co u Smokey - powiedziałam zgodnie z prawdą
Podszedł do mnie w jednej chwili.
- Nie jesteś w tych samych ubraniach co Cię zostawiłem.
- Brałam prysznic
Uniósł brwi.
- Ty też?
Wydął wargi i powoli skinął głową.
- Myślałam, że nie wrócisz do jutra - mruknęłam spoglądając w dół na swoje długie palce ciągnące za szlufki moich spodenek.
- Moje spotkanie zostało przerwane.
Nie wiedziałam o co pytać dalej więc stałam cicho.
- Więc kiedy planowałaś uciec? - Zapytał starając się brzmieć z zainteresowaniem.
Spojrzałam na niego z zakłopotaniem.
- Nie planowałam.

- Czy na pewno? - Jego głos był niższy niż zwykle.
Skinęłam głową.
Zaśmiał się głęboko a potem pociągnął mocno za moje szlufki więc teraz moje ciało dociskało się do jego.
- Nie dotykaj mnie
- Zadziorna widzę - uśmiechnął się szeroko
Widoczny dreszcz przebiegł mi po plecach.
- Wiesz co...?
Czekałam aż kontynuuje.
- Musimy coś zrobić dziś wieczorem - zaczął z dumą
- Co?
- Słyszałaś mnie Shay - mówił głęboko.

 - Nie - odpowiedziałam z obrzydzeniem widocznym w moim głosie.
- Och ależ tak
- Nie sądzę, że to dobry pomysł - Ściągnęłam moje wargi nerwowo.
- Ja chcę to zrobić - mrugnął
- Ale nie jesteś poszukiwany przez policję? - Zapytałam rozpaczliwie.
- Powiedzmy - Pochylił głowę w dół aby teraz szeptać mi do ucha. Ale zamiast głosu Czułam usta i wtedy jego język. Oh. Moje ręce powędrowały wyżej do piersi i chwyciłam za skórę na ramionach jak jego język prowadził odważną korektę mojej szyi
- Znam paru ludzi
- Harry - pisnęłam
Jęknął na mój dźwięk mocniej chwytając włosy lewą ręką z tyłu i owijając je mocno. Trzymał mnie tak, że nie mogłam się ruszyć.
Moje plecy zderzyły się ze ścianą przy drzwiach.
Nigdy nie byłam traktowana tak wcześniej, nikt nigdy nie był tak szorstki wobec mnie.
Czułam się tak dobrze ale chciałam go zatrzymać.
Moje usta były rozchylone i patrzyłam w sufit.
- Harry przestań - Jęczałam co raz bardziej.
Zatrzymał się na chwilę aby potrząsnąć głową... jego ciemne loki łaskotały mój policzek i szczękę.
- Proszę - dodałam
Chwycił mój napięty pośaldek. Oh Boże. Podniósł go i zachęcił mnie do owinięcia nóg wokół jego pasa ale nie zrobiłam tego.

 - Har ...
- Zrób to - Wymamrotał przy skórze powodując dreszcze w moim ciele
Wydałam westchnienie z porażką.
Jego ręka wróciła do mojego biodra, a druga spadła na mój napięty pośladek. Poklepał go lekko.
- Pójdę z tobą - Odetchnęłam odmawiając uniesienia drugiej nogi do góry.
Odsunął się lekko i uśmiechnął się do mnie a potem przycisnął usta do mojego policzka.
- Chciałaś ze mną coś zrobić niegrzecznego skarbie - Zaśmiał się a potem puścił moją nogę.
Cofnął się i poszedł w stronę okna.
- Wrócę za dwie godziny. Załóż tę sukienkę dla mnie - mrugnął przed wyskoczeniem przez okno.

_________________________________________

Przepraszam za jakiekolwiek błędy ale miałam mało czasu na sprawdzenie :D
Jejkuu *_* Dziękuję za AŻ 36 komentarzy pod ostatnim rozdziałem ! <3 Kocham was <3
Jeśli komentujesz z ANONIMA podpisz się proszę aby później ludzie sobie nie pomyśleli, że to ja sobie komentuje ;_;

Tak więc w tym rozdziale trochę nam się powoli zaczyna wszystko wyjaśniać ;d
Następny rozdział planuje na czwartek/piątek ale może pojawić się nawet we wtorek tylko to już zależy od was xdd WIECIE CO ROBIĆ <3

UDA SIĘ DOBIĆ DO +40 KOMENTARZY ? ;C (:

Z INNEJ BECZKI  - Jeśli macie TT i chcecie coś napisać, wyrazić swoją opinie, uczucie podczas czytania no nie wiem cokolwiek to podzielcie się tą informacją na TT dodając #FTHAM do tweeta :D Bardzo chętnie je sobie poczytam i was zaobserwuje <3  

64 komentarze:

  1. Świetny rozdział, fajnie przetłumaczony :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie przetłumaczone. Harry jest agresywny, ale to jest takie hfauohgo, PODNIECAJĄCE. W pewnym sensie, of kors. Dobra nie będę się rozpisywać. Koocham. Kamila xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział. Harry jest taki edfghjgjdfsbghbhjg :D Czekam na następny / @AriAkaPrincess

    OdpowiedzUsuń
  4. super zreszta jak zawsze nie moge sie doczekac nexta

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te opowiadanie ale jedno mnie dziwi....
    czemu ona jeszcze nie uciekła?


    @shaawty_xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Woow, ciekawe co się potoczy dalej
    Kocham to opowiadanie <3
    Domi

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie nic się nie rozjaśniło, ale zobaczymy co będzie dalej.. :) Harry mnie przeraża!

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na następny <3



    ~C

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam szybko na kolejny! Tłumacz jak najszybciej! <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  10. cudby @ciastecz_kowa

    OdpowiedzUsuń
  11. Lofffciam :3 -Paula1519

    OdpowiedzUsuń
  12. JEZU, BOSKIE! czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham Cię :D napisz szybko :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyno, jesteś cudowna *_* dzięki że tłumaczysz :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Połowe wolnego czasu spedzam na odświeżaniu strony i sprawdzaniu czy nie ma nowego rozdziału :D Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  16. CUDOOOO! ^^ next next!

    OdpowiedzUsuń
  17. ♥ kocham ♥ dawaj nexta XDDD

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham to czytać!! czekam na 8 rozdział :**

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki namiętny Harry ;33 kocham to, pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  20. LOVE LOVE, PISZ DALEJ

    OdpowiedzUsuń
  21. Powiem jedno PER-FECT !!!! @sylwiam97

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten rozdział był zdecydowanie mniej brutalne niż pozostałe
    Szybko dawaj następny rozdział <33333
    @BeeMyNialler

    OdpowiedzUsuń
  23. kocham to opowiadanie sygsugsy huueti888888snus :]] pisz dalej prosze

    OdpowiedzUsuń
  24. fajne ale co z jej matką nadal wisi w drugim pokoju ? i tak spokojnie chodzi po domu i wg ://

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten rozdział jest zajebisty. Czekam na następny... Pisz szybko. Olka

    OdpowiedzUsuń
  26. Uuuuu ciekawie się coraz bardziej robi :D :D :D Czekam na kolejny <333

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie dam rady AŻ tyle czekać xd Kocham Twoje tłuamaczenie ;****** pozdr
    ~Meg

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham ten ff. ♥
    Cudowny, napisz szybko następny.

    OdpowiedzUsuń
  29. Boże to jest najlepsze fanfiction jakie kiedykolwiek czytałam <3 Dziękuje , że je tłumaczysz ; )

    OdpowiedzUsuń
  30. Genialny!! <3


    @shautupandkiss

    OdpowiedzUsuń
  31. OMG szybko dawaj natępny,bo chyba się uzależniłam xdd /Madziia

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeej nie moge się doczekać następnego rozdziału. Meegaa *.*
    @Caroline_556

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham :)
    Harry jest taki agresywny i to jest takie podniecające :)
    Chyba się uzależniłam hah Dawaj następny rozdział
    @Asiek_Official

    OdpowiedzUsuń
  34. Zajebisty rozdział. Chcę już next. Teraz, natychmiast, już. Czekam niecierpliwie na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialny. Nie moge doczekac sie nn . Ciekawe gdzie pojda . :)

    OdpowiedzUsuń
  36. świetny rozdział, czytałąm go po angielsku ale nie zrozumiałam go dobrze, wiesz nie jestem specem od angielskiego a wujek google też nie pomaga zbytnio ;p
    dziękuje za tak świetne tłumaczenie i mam nadzieje że dozobaczenia do wtorku :) x

    OdpowiedzUsuń
  37. zapraszam do mnie: http://this-is-fear-fanfiction.blogspot.com/
    Alex przeprowadza się z bezpiecznej części Londynu do Cholmes Chapel gdzie narkotyki i seks to normalność. Alex chodzi do prywatnego liceum które jest położone po drugiej stronie ulicy liceum publicznego. Do publicznego liceum chodzi Harry, zły chłopak z którym się nie zadziera. Jak zmieni się życie Alex gdy wpadnie w oko Harry'emu?

    OdpowiedzUsuń
  38. Proszę szybko następny! :O<3- Jul

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham daj następny natalia

    OdpowiedzUsuń
  40. daj szybko następny /Elciaa

    OdpowiedzUsuń
  41. swietne nie moge sie doczekac nexta, ciesze sie ze harry sie chociaz troche zmienia /m

    OdpowiedzUsuń
  42. KOcham kocham kocham o boze harry mnie tak podnieca chyba mam broblem lol. Next next next ..

    OdpowiedzUsuń
  43. Wspaniały :D. /Pati xoxo

    OdpowiedzUsuń
  44. Jejku... To jes takie... Nie wiem... Wiem tylko jedno: chcę wiedzieć co dalej!
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  45. Miło, że postanowiłaś tłumaczyć, ale widać, że używasz tłumacza Google albo po prostu tłumaczysz bardzo słabo, przecież nie wszystko można tłumaczyć dosłownie :)Czytałam oryginał po angielsku i nie do końca oddajesz klimat, ale nieważne, skoro tylu osobom się podoba, to rób to dalej, ale może bardziej się postaraj? :) #noh8

    OdpowiedzUsuń
  46. WOW ,chyba będzie TA SCENA *-* OMG OMG OMG ♥

    OdpowiedzUsuń